|
![]()
|
![]() |
|
|
|
2007.11.16-17 Chojnice, Racibórz
Mamy za sobą fajną dwudnióweczkę. Piątek wyjechaliśmy przepisowo około 14:00, ale korki, zatłoczone miasto sprawiło że do sklepu monopolowego na struga dotarliśmy po godzinie :). Tam mieliśmy lekuśką przygodę, gdyż stała tam hostessa zachwalająca jakąś nową vódkę. Zainteresowaliśmy się sprawą i już byliśmy gotowi zakupić jakąś paprykowo-chiliową, aż tu Pani w potoku korzyści:… że tania, smaczna, zdrowa, nie ma kaca, do flaszki dodaje kieliszek mówi…, że ponoć jest również świetnym… afrodyzjakiem :). No tym przegieła i zrezygnowaliśmy :).
Dojechaliśmy na 19:40 do Chojnic, a tam w pubie ETAP taki ścisk, że ledwo co przepchnęliśmy się żeby przenieść sprzęt. SUPER !!! Spotkaliśmy się z naszymi przyjaciółmi z legendarnego THRASHER DEATH. Było naprawdę extra ! Na koncertcie jak zawsze wypruliśmy sobie flaki :) !!! Po koncercie trochę pogawędziliśmy, wypiliśmy parę piwek i udaliśmy się w dalszą drogę, rozpoczynając oczywiście od nocnego :) Do Raciborza dotarliśmy około południa. Hm… nieopacznie w Raciborzu wybraliśmy termin, który pokrył się z meczem POLSKA – BELGIA w CHORZOWIE czyli po sąsiedzku co miało nie mały wpływ na frekwencję…, ale za to była rodzinna atmosfera no i mieliśmy przygodę: podchodzi do mnie koleżka, który cały czas dzielnie walczył przed sceną, suto racząc się piwkiem i pyta się mnie jak mam na imię ? na co ja mu mówię – Tomek i pytam się go a Ty ? Na co on mówi do mnie – „Heniek…, ale nie zgadniesz jak mam na nazwisko” ? No to ja mu „No dawaj bo nie zgadnę”. A on „Sienkiewicz, Henryk Sienkiewicz” :) :) :) Aż musiałem zobaczyć dowód osobisty gościa :). No i piliśmy brawara z samym Henrykiem Sienkiewiczem :). W powrotnej drodze w ramach zabawy wymyślaliśmy różne fantazyjne smaki soków Kubuś - do najlepszych należały trzy mieszanki: - ropa z wągrów, śluz, marchew - chory pies, narośl na odbycie, marchew - bardzo chory koń z gnijącymi kopytami, narośl na odbycie, marchew - no i wersja dla najmłodszych: chory szczeniak, marchew :) Tym optymistycznym acz może nie do końca smakowitym akcentem kończę, zapraszam do galerii zdjęć (Chojnice, Racibórz) i pozdrawiam. Skaya |