2007.06.29-30
Zlot motocyklowy OUTLAWS POLAND w Niechorzu

Mieliśmy przyjemność kolejny raz wystąpić na zlocie motocyklowym organizowanym przez OUTLAWS. Muszę powiedzieć, że kolejny raz jesteśmy pod wielkim wrażeniem zarówno samej organizacji imprezy (wyobraźcie sobie, że firma, która miała zapewnić scenę i nagłośnienie w dniu rozpoczęcia imprezy wycofała sie z ustaleń - ale OUTLAWS i tak dał sobie wyśmienicie radę - chylę czoła :-), ale również samej organizacji OUTLAWS, mentalności, filozofii, wzajemnych relacji itp. Co do przebiegu wyjazdu to również mieliśmy troche przygód: nam dla odmiany "wysypał" sie transport więc musieliśmy wprowadzić trochę kombinacji i tak samochód pożyczył nam Michał z WOODEN KIMONO (za co mu bardzo serdecznie dziękujemy i pozdrawiamy go) jako kierowca pojechał z nami sam Mario Paprzycki "miłościwie nam adminujący" stronkę za co tez mu dziękujemy.
Piatek.
Na samym zlocie otrzymaliśmy tzw "czarne dolary" za które można było kupować na terenie imprezy... W związku z powyższym postanowiliśmy z Cimasem, że od razu przepuścimy wszystko w drink barze bo normalnie w knajpach raczej drinków nie pijamy. Wzięliśmy kartę i kolejno zamawialiśmy, na liście znalazły się takie specyfiki jak: "Sex on the beach", "Black Russian", "Tequila sunrise"... nie pytajcie co w nich było bo obudziłem sie w pokoju rano :-)))) i główka zwracała się do mnie per "Ty chuju"...
Sobota.
Staraliśmy sie brać udział we wszystkich konkurencjach zabawowych organizowanych przez OUTLAWS i tak z Matkiem piliśmy piwo na czas łyżeczką... Mnie poniosło i stanąłem w szranki w rzucaniu kowadłem - nie muszę dodawać, że chłopaki z OUTLAWS miotali tak, że ja przy nich wypadłem jak dzidziuś :-)))...
Koncert !
Grało nam sie naprawdę super, mieliśmy przygotowany taki specjalny dłuuugi set, więc było tam trochę coverów z odkurzonym przez nas PARANOI(K)D, graliśmy oczywiście numery z Babela z Dominusem na czele i inne starsze numery też. Myślę, że warto również odnotować, iż po raz pierwszy od prawie 20 lat grania udało nam się tak zjebać... Pretty Woman, że musieliśmy zacząć go od początku :-))))) Pikanterii dodało to, że przez pięć minut zapowiedziałem ten utwór opowiadając kulisy powstania, ile gramy itd po czym musieliśmy go dwa razy zaczynać - oczywiście zostało to odebrane i my tak to traktujemy w kategoriach dobrego żartu :-)))). Całość podsumowujemy jako kolejną udaną imprezę i z największą przyjemnością będziemy zawsze grali dla OUTLAWS !!!!!

Skaya